Inne wydarzenia:

HISTORIA KONKURSU SPRZED 100 LAT
I Nagroda Józef Gałęzowski


HISTORIA KONKURSU SPRZED 100 LAT

Początek XX wieku zaznaczył się w architekturze polskiej poszukiwaniem stylu narodowego. Za sprawą Stanisława Witkiewicza chałupa góralska była postrzegana jako źródło polskości a styl zakopiański utożsamiany ze stylem narodowym. W nurt poszukiwań polskiej tożsamości w architekturze włączyło się również krakowskie Towarzystwo „Polska Sztuka Stosowana” organizując konkursy architektoniczne i nagradzając prace, które nawiązywały do form wsi i miasteczka różnych regionów Polski. Jednym z takich konkursów, ogłoszonym w 1908 r. był konkurs na projekt dworu w Opinogórze. Konkurs i rezultat tego konkursu zapisały się w historii architektury jako przyczynek do wykształcenia się nowego ideału architektury narodowej – polskiego dworu szlacheckiego.
Jak już wspomniano, w 1908 roku krakowskie Towarzystwo „Polska Sztuka Stosowana” ogłosiło konkurs na dwór w Opinogórze. Konkurs ten został ogłoszony na życzenie hrabiego Adama Krasińskiego (ród Krasińskich związany był z Opinogórą od XVII w. do 1945 r.). Do początku XX w. istniał w Opinogórze drewniany siedemnastowieczny dwór. Był to stary, zniszczony budynek, który Krasińscy postanowili rozebrać i na jego miejscu wybudować nowy.

Konkurs został rozstrzygnięty w maju 1908 r. Z protokołu konkursu dowiadujemy się, że sąd konkursowy szukał w nadesłanych pracach charakterystycznego wyrazu wiejskiego dworu polskiego. Po pięciu posiedzeniach z 23 prac wybrał do realizacji projekt Józefa Gałęzowskiego. Projekt ten jednak nie został nigdy zrealizowany. Krasińscy zrezygnowali z jego budowy ze względu na poważne zniszczenia Opinogóry podczas I wojny światowej.

Po prawie stu latach od daty konkursu zrodziła się szansa realizacji obiektu. Muzeum Romantyzmu, działające w Opinogórze od 1961 r., w ramach programu rozwoju zespołu muzealnego w lipcu tego roku rozpoczeło realizację dworu, w miejscu lokalizacji starego budynku dworu, w oparciu o projekt konkursowy Gałęzowskiego. Na stronie internetowej Muzeum czytamy:

„Lokalizacja ta ma swoje uzasadnienie, ponieważ przywraca pierwotny układ przestrzenny całego zespołu. Natomiast argumentem przemawiającym za budową jest szansa stworzenia odpowiedniej bazy lokalowej na muzeum. Budynek ma kubaturę 6.145 m3 i 1.560 m2 powierzchni użytkowej, 40 m. długości i 20 m. szerokości. Ta wielkość pozwala nie tylko na przygotowanie sal wystawowych spełniających wszelkie normy, jakie są wymagane we współczesnym wystawiennictwie, ale także urządzenie pracowni naukowych i zaplecza konserwatorsko-magazynowego”.

Tak więc dwór – w opinii sadu konkursowego (1908) łączący w sobie „wdzięk naszych dworów wiejskich z doskonałymi pomysłami architektonicznymi; w szczególności zasługują na podniesienie: ganek, werandy, podsienia, a w planach: formy pokoju sypialnego i gościnnego na górze z odpowiadającymi im pokojami na parterze. Projekt ten godzi zarazem skromny zewnętrzny wygląd z wygodnym rozkładem, umożliwiającym prawdziwy komfort. Zaleca go oprócz tego dobre rozwiązanie architektoniczne planów i konstrukcyi i utrzymanie się ścisłe w granicach programu co do rozmiaru zabudowanej powierzchni”

a opisany przez Adama Miłobędzkiego (1968) jako „skromny, parterowy budynek z kolumnowym gankiem i alkierzami, kryty wysokim łamanym dachem, łączący formy wiejskiej ciesiołki z prowincjonalnym polskim barokiem i neoklasycyzmem” - znajdzie swoje urzeczywistnienie, a historia konkursu szczęśliwy finał.

Interesujące wydaje się również przypomnienie publikowanych, w wydawanym w Krakowie od 1900 r. czasopiśmie „Architekt” (zeszyty z 1908 r.), artykułów na temat tego konkursu. Są to: protokół z posiedzeń sądu konkursowego z zaproszeniem do dyskusji na temat wyników i nadesłanych prac; odpowiedź na to zaproszenie – tekst autorstwa Adama Ballenstaedta i ustosunkowanie się Redakcji do tej krytycznej wypowiedzi.

Przytoczone teksty w jakiejś mierze przybliżają nas do atmosfery tamtych czasów i do problemów którymi żyło środowisko architektów sprzed stu lat a którym to architektom zawdzięczamy pozostawioną spuściznę, także tą niematerialną.

(Oprac. L. Kępa)
Współczesna adaptacja projektu J.Gałęzowskiego z roku 1908
Wizualizacja: Sawa-Tech Projektowanie i Wykonawstwo, Warszawa
I Nagroda Józef Gałęzowski
Współczesna adaptacja projektu J.Gałęzowskiego z roku 1908
Wizualizacja: Sawa-Tech Projektowanie i Wykonawstwo, Warszawa
I Nagroda Józef Gałęzowski
I Nagroda Józef Gałęzowski


ARCHITEKT

MIESIĘCZNIK POŚWIĘCONY ARCHITEKTURZE, BUDOWNICTWU I PRZEMYSŁOWI ARTYSTYCZNEMU

ROK IX. KWIECIEŃ 1908. ZESZYT 4

ADRES REDAKCYI: UL. WOLSKA 1.40 W KRAKOWIE



REDAKTOR Władysław Ekielski

Komitet redakcyjny: Wacław Krzyżanowski, Franciszek Mączyński, Tadeusz Stryjeński, Eustachy Śmiałowski, Jerzy Warchałowski, Ludwik Wojtyczko, Kazimierz Wyczyński.


KONKURS



Protokół

Sądu w sprawie konkursu na dwór wiejski, ogłoszonego przez Towarzystwo „Polska Sztuka Stosowana” w Krakowie.

Posiedzenia sądu odbywały się w dniu 16,17,18 maja 1908 r. (razem 5 posiedzeń) w Gmachu krakowskiego Towarzystwa Technicznego.

Obecni: pp. Ordyn. Hrab. Adamostwo Krasińscy, na życzenie których konkurs ogłoszono, prof. Władysław Ekielski, architekt w Krakowie, Stanisław Kamocki, art.-malarz w Krakowie, Władysław Marconi, architekt w Warszawie, prof. Józef Mehoffer, art.-malarz w Krakowie, prof. Ferdynand Ruszczyc, art.-malarz w Krakowie, radca bud. Tadeusz Stryjeński, architekt w Krakowie i Jerzy Warchałowski, Prezes Towarzystwa „Polska Sztuka Stosowana” w Krakowie.

Pp. Karol Frycz i bar. Ludwik Puszet usprawiedliwili swoją nieobecność koniecznością wyjazdu. P. Henryk Uziembło zrzekł się udziału w sądzie listem z dn. 5 kwietnia 1908 r.

Obecni sędziowie uznali swój skład za dostateczny, poczem na przewodniczącego sądu wybrano p. Wł. Marconiego, a prowadzenia protokołu podjął się p. J. Warchałowski.

Po przyjęciu protokołów, konstatujących nadesłanie 23 prac konkursowych w terminie oznaczonym, pokazał o się, że przedmiotem sądu są prace o następujących godłach:

1 „Dwór polski” (8 rysunków, koperta i list z objaśnieniem)

2. „Z nad Wisły” (6 rysunków i koperta)

3. „Dwa przecinające się trójkąty” (3 rysunki, koperta i opis)

4. „Trzy przecinające się czerwone kółka” (10 rysunków i koperta)

5. „Sam” (9 rysunków i koperta)

6. „Na wschód” (6 rysunków i koperta)

7. „Dwór” (4 rysunki, 1 model gipsowy i koperta)

8. P. S. S. (10 rysunków i koperta)

9. „Pod jednym dachem” (8 rysunków, 2 pastele i koperta)

10. „O” (6 rysunków i koperta)

11. „S. S.” (10 rysunków i koperta)

12. „Cokolwiek będzie” (12 rysunków, koperta i opis)

13. „Swój” (9 rysunków i koperta)

14. „Noris” (10 rysunków i koperta)

15. „O Poranku” (10 rysunków i koperta)

16. „Nasze dwory i dworki” (11 rysunków i koperta)

17. „Kość” (3 rysunków i koperta)

18. „Trójkąt żółty z 3-ma trójkątami niebieskimi w środku” (8 rysunków i koperta)

19. „Dwór” w ołówku (8 rysunków, koperta i opis)

20. „Z Bogiem w drogę” (10 rysunków, koperta i opis)

21. O-góra” (8 rysunków i koperta)

22. „O=kółko” (8 rysunków i koperta)

23. „Biały dwór” (9 rysunków i koperta)



Po zbadaniu wszystkich prac i dyskusyi, uznano za nienadające się ani do nagród ani do wyróżnień prace pod następującymi godłami: „Z Bogiem w drogę”, „Noris”, „Swój”, „Biały dwór”, „O=kółko”, „Z nad Wisły”, „Dwa przecinające się trójkąty”, „Trzy przecinające się kółka”, „S. S.”,

Po następującej dyskusji usunięto z pośród pozostałych następujące prace: „Nasze dwory i dworki”, „Cokolwiek będzie”, „P. S. S.”

W dalszym ciągu usunięto prace:

„ Na wschód”, „Dwór” w ołówku (8 rysunków)

Pozostałe osiem projektów: „O poranku”, „Dwór” z modelem, „Sam”, „Pod jednym dachem”, O-góra, „Trójkąt żółty z 3-ma trójkątami niebieskimi w środku”, „O”, „Kość” poddane zostały ponownemu rozpatrzeniu i dyskusyi



Wyrok:

Sąd konkursowy w duchu ogłoszonego przez Towarzystwoa „Polska Sztuka Stosowana” programu, przy ocenianiu projektów, miał głównie na myśli charakterystyczny wyraz wiejskiego dworu polskiego. Najbardziej w tym charakterze pomyślany jest projekt pod godłem „O poranku”. Łączy on w sobie wdzięk naszych dworów wiejskich z doskonałymi pomysłami architektonicznymi; w szczególności zasługują na podniesienie: ganek, werandy, podsienia, a w planach: formy pokoju sypialnego i gościnnego na górze z odpowiadającymi im pokojami na parterze. Projekt ten godzi zarazem skromny zewnętrzny wygląd z wygodnym rozkładem, umożliwiającym prawdziwy komfort. Zaleca go oprócz tego dobre rozwiązanie architektoniczne planów i konstrukcyi i utrzymanie się ścisłe w granicach programu co do rozmiaru zabudowanej powierzchni. Wobec tych wybitnych zalet, sąd konkursowy większością głosów (6 na 2, które zostały oddane na projekt pod godłem: „Dwór” z modelem) przyznał pracy pod godłem: „O poranku” nagrodę 1-szą (1200 koron). Po otwarciu odnośnej koperty pokazało się, że autorem jest p. Józef Gałęzowski, architekt w Dreznie. Wysoce artystyczny pomysł skomponowania dworu wraz z otoczeniem dał autor projektu „Dwór” (z modelem). Pełen sentymentu polskiego, śmiały w rozkładzie mas, wykwintny w szczegółach (ganek i weranda) o ślicznej interesującej fasadzie od ogrodu, dwór ten doskonale związany jest z terenem i otoczeniem ogrodowym, co należy uważać za szczególną zaletę domu na wsi. Rzuty jednak poziome wykazują, że autor projektu znacznie przekroczył daną powierzchnię, stworzył nie dość zręczny układ poszczególnych przestrzeni i utrudnił wybudowanie pokoi górnych o ścianach murowanych przez to, że wiele ścian na górze nie odpowiada ścianom na parterze. Wobec tego, mimo pierwszorzędnych wymienionych wyżej zalet projektu, sąd konkursowy stawia pracę nadesłaną pod godłem „Dwór” (wraz z modelem), na drugim miejscu, udzielając jej, większością głosów (7 na 1, który oddany został na korzyść projektu pod godłem: „Sam”), nagrody drugiej (w kwocie 800 koron). Po otwarciu odnośnej koperty pokazało się, że autorem tej pracy jest p. Józef Czajkowski, art. Malarz w Krakowie.



Pozostałe sześć projektów sąd konkursowy postanowił wyróżnić w sposób następujący:

1-sza zaszczytna wzmianka przyznaną zostaje pracy pod godłem „Sam”.

2-ga zaszczytna wzmianka przyznaną zostaje pracy pod godłem „Pod jednym dachem”.

3-cia zaszczytna wzmianka przyznaną zostaje pracy pod godłem „O-góra”.

4-ta zaszczytna wzmianka przyznaną zostaje pracy pod godłem „Trójkąt żółty z 3-ma trójkątami niebieskimi w środku”.

5-ta zaszczytna wzmianka przyznaną zostaje pracy pod godłem „O”.

Oprócz tego, sąd konkursowy uważa za wskazane podnieść wielkie zalety rozwiązania rzutów poziomych projektu pod godłem „Kość”

Kraków, dnia 18 Maja 1908 r.

Z Twa „Polska Sztuka Stosowana”, donoszą nam, że autorem 1-szej zaszczytnej wzmianki jest p. Wacław Krzyżanowski arch. w Krakowie, 2-giej pp. Henryk Uziembło art.-malarz i Kazimierz Wyczyński arch. w Krakowie, 3-ciej pp. Franciszek Lilpop i Karol Jankowski arch. w Warszawie, 4-tej p. Józef Handzelewicz arch. z Warszawy, 5-tej p. Ludwik Wojtyczko arch. w Krakowie, zaś autorem pracy pod godłem „Kość”, wyróżnionej za rzuty poziome jest p. Oskar Sosnowski arch. w Warszawie. Ze względu na to, że większość Redakcyi naszej brała udział w konkursie bądź w charakterze sędziów, bądź konkurujących, pożądanem byłoby, ażeby z koła przyjaciół naszego pisma odezwała się opinia o tym konkursie.

Redakcya.
II Nagroda Józef Czajkowski
II Nagroda Józef Czajkowski
I zaszczytna wzmianka: Wacław Krzyżanowski
I zaszczytna wzmianka: Wacław Krzyżanowski


KONKURS NA SIEDZIBĘ W OPINOGÓRZE

Alea jacta est — rozstrzygnięto jeden z konkursów, które stać się mają podwaliną przyszłej naszej architektury. Na konkurs niewiele prac nadeszło, a wyniki jego zawiodły pokładane w nim nadzieje.

Projekty nagrodzone lub wyróżnione zamykają się prawie wszystkie w ciasnych granicach naśladownictwa i niewolniczego korzystania z nielicznych wzorów »Polskiej Sztuki stosowanej«. Konkurs ten jasno wykazał, iż »sztuka« architektoniczna u nas polega jedynie na skromnem (czasami zaś nawet wcale nieskromnen) kopiowaniem istniejących

wzorów i pomysłów, idea zaś, cel, który »Sztuka stosowana« podając owe motywa, wytknęła w dołączonym artykule, mówiąc o talencie, zamiłowaniu i szczerych uczuciach adeptów sztuki i t. d., pracujących nad rozwojem i wyodrębnieniem architektury naszej - u całego

zastępu projektodawców konkursowych nie znalazł szczerego oddźwięku.

Rzuty projektów nagrodzonych lub wyróżnionych nie stoją wcale na wysokości żądań współczesnych. Być może, iż zjawisko to da się wytłumaczyć dosyć niezręcznie zestawionym programem, który prawdopodobnie wielu architektów zniechęcił lub odstraszył od współudziału w konkursie; być może tez, iż prócz tego, »wciśnięcie» warunków programu w ramki »naprzód przyjętej koncepcyi« — spowodowało takie następstwa.

Praca wyróżniona nagrodą pierwszą daje rzut słaby. Schody główne, oznaczone w programie jako »widoczne« wymagają daleko efektowniejszego rozkładu; dlaczego zresztą pomijać wogóle przy projektowaniu wnętrza szczegół, który sam przez się jest wdzięcznym tematem. Forma hali jest sztywna, a pokoje »reprezentacyjne« państwa przerwane poprzecznym, słabo oświetlonym korytarzem. Przejście do pokoju pana widzimy przez bibliotekę, lub też ciemnym korytarzem, idącym prostopadle do innego, również licho oświetlonego. Niezręczne to rozwiązanie było spowodowane, być może, warunkiem konkursu, aby pokój pana nie znajdował się od strony podjazdu. Pokoje gościnne, właśnie wskutek naprzód przyjętego pomysłu, zostały rozlokowane symetrycznie do »grupy« przeznaczonej dla państwa, Oczywiście, forma symetryczna rzutu, lubo odmiennych wymagań programowych, może być przy projektowaniu przyjętą, lecz zważa zawsze należy, aby nie działo się to kosztem swobody w rozłożeniu danych ubikacyi. Tak wiec, zdaje mi się, iż u wszystkich nagrodzonych, lub wyróżnionych projektów braków rzutach przedewszystkiem tej swobody w rozbiciu apartamentów, co właśnie przy projektowaniu siedziby wiejskiej przedewszystkiem winno być uwzględnionem. Lubo nie można negować projektodawcy talentu, który wszak i w powtarzaniu lub przejmowaniu form danych objawiać się może, zaznaczyć jednak należy, iż elelwacye nawet w rozbiciu mas za niewolniczo kierują się reprodukcyami fotograficznemi, podanemi swego czasu w zeszycie "Polskiej Sztuki stosowanej« .

Należy podkreślić, iż prawie wszystkim nadesłanym na konkurs projektom brak wyrażonego należycie »rozbudowanego« drugiego piętra (parter biorąc za piętro 1.) Program powiada: "wszystkie ściany pietra mają być murowane « przedewszystkiem więc w ten sposób muszą być wyprowadzone mury zewnętrzne budynku. Tak, ale niestety »Polska Sztuka Stosowana« nie dała dotąd typu swojskiego domku wyraźnie »dwupiętrowego», więc też prawie wszyscy projektodawcy w obawie utraty tej swojskości, na ten zamach stanu zdecydować się nie ośmielili. Wtem zaś cały "nerwus rerum«.

Nie w skromnem przejmowaniu znanych już rozwiązań architektonicznych, które są wiernem odbiciem czasów i warunków minionych, lecz w wprowadzaniu tych szczegółów, które dany obiekt warunkują, leży cała przyszłość naszej architektury i poważny obowiązek fachowca-architekta.

Dany budynek winien być przedewszystkiem wiernym wyrazem tych potrzeb, które powstanie jego zawarunkowały. Nie uwzględniając takowych, nie doczekamy się faktycznego postępu w naszych dążeniach, i sądzę, iż nie pójdę wcale zadaleko, mówiąc, iż tego faktycznego postępu brak u wszystkich »en masse« projektodawców konkursowych. Charakter projektów jest swojski, zdaje mi się jednak, że u niektórych projektodawców »swojskość« ta nie potrafiła przekroczyć dość skromnych zresztą granic, zakreślonych przez autorytet »Sztuki Stosowanej«.

U wszystkich prawie projektodawców prawie brak widocznego dążenia do stworzenia stylu i jednolitości w całokształcie form.

Weźmy n. p. sztukę finlandzką, która także obecnie pierwsze stawia kroki na polu wyzwalania się z pod form obcych. Tam poza gołemi płaszczyznami i paru wreszcie kolumnami bez kapitelu - sztukę podobną uprawiał już Egipt - widzimy coś jeszcze więcej: przeprowadzenie jednolitych form przez szczegóły architektoniczne przy zachowaniu całości. Problemat to wiekowy; jeżeli jednak nad rozwiązaniem jego nie będą pracowały bezustannie, celowo i wytrwale umysły zdolnych fachowców, to nagość ścian naszych pozostanie jedynym wyrazem całej »swojskości«.

Projekt, wyróżniony nagrodą drugą, rzut ma niemniej i zupełnie słaby. Drugie piętro pozostało także pominięte, a swojskość tego projektu posiada charakter zanadto naiwny. Naiwność w architekturze jest w pewnej mierze pożądaną, musi być jednak uszlachetnioną przez odpowiednią «stylizację«.

Projektowi wyróżnionemu nagrodą pierwszą, przyznać należy kulturę w wyborze i zapożyczaniu form, kompletny zaś brak kultury mimo całej «swojskości« uderza w projekcie, wyróżnionym nagrodą drugą. W dalszym ciągu zauważyć wypada, iż dwa frontony po obu stronach elewacyi głównej - projektu wyróżnionego nagrodą drugą - są właściwie formą bez głębszej treści, nie pełnią bowiem właściwie żadnego zadania wewnętrznego; a nie są nawet w stanie zadowolnić naszego zmysłu estetycznego.

Omawiając konkurs na siedzibie w 0pinógorze odpowiadam jedynie na wezwanie Redakcyi »Architekta« do ogółu czytelników, święcie będąc przekonanym, iż poruszenie i szczegółowe roztrząsanie wyników konkursu w jak najszerszych Kołach fachowych, może tylko przyczynić się do spełnienia zadań, ciążących na naszych konkursach architektonicznych.

Zaznaczyć jednak należy, iż niezależnie od szczegółowego, krytycznego omówienia prac samych, nadesłanych na konkurs »jury« powinna każdorazowo wydawać jakby pewien »manifest«, zawierający wytyczne prace dla architekta, a określające pewne niveau, na którem powinno stale się utrzymać rozwiązywanie przyszłych projektów konkursowych.

Wszak konkursy powinny być wskaźnikami na przyszłość, powinny logicznie i konsekwentnie podkreślać to, co będąc wspólną cechą i wyrazem ducha danego środowiska, może się stać zadatkiem przyszłości.

Aby zaś konkursy nasze pełnić mogły swą misyę ewolucyjną, muszą mieć stały kontakt z całym zespołem sit fachowych, kontakt, opierający się na rzeczowej a sumiennej ocenie wyroków konkursu i tegoż rezultatu. W tych warunkach konkursy nasze, w zupełności będąc wyrazem danej chwili, będą zarazem dźwignią postępu i kultury



"Karlsruhe w lipcu 1908.

ADAM BALLENSTAEDT.
II zaszczytna wzmianka: Henryk Uziembło i Kazimierz Wyczyńsk


Drukujemy powyższy artykuł, czyniąc z trudem zadość zaproszeniu naszemu, aby w sprawie konkursu na dwór w 0pinogorze odezwał się glos z poza redakcyi pisma. Ktokolwiek bowiem interesował się tym konkursem i zna jego rezultat, odrazu spostrzeże, ze artykuł jest pisany dla sprawy nieżyczliwie. - Konkurs nie "zawiódł pokładanych w nim nadziei«, gdyż na nasze warunki i w stosunku do nagród współudział był niezwykle liczny, a suma prac dobrych znaczna. Jedynie ta jest u nas w kraju uznana o konkursie opinia.

Autor krytykując program i prace używa określeń za mało rzeczowych; niczem też nie dowodzi swoich zarzutów, lecz wraca w każdym prawie ustępie monotonną zwrotką: ironii przeciw Towarzystwu »Polska Sztuka Stosowana«, jak gdyby na nią spadało odium za prace, które nie uzyskały uznania krytyka. Ten zasadniczo błędny punkt wyjścia winniśmy mocno zaakcentować.

Być może, że z czasem wyrazem potrzeb współczesnych obywatela polskiego stanie się forma dworu wiejskiego wręcz odmienna od tej, jaką nam pozostawiła przeszłość. Dziś jeszcze w braku formy nowej, pojecie polskiego dworu jest retrospektywne. Ponieważ zaś cały materyał fotograficzny i reprodukcyjny znajduje się jedynie w muzeum i wydawnictwach Towarzystwa »Polskiej Sztuki Stosowanej« przeto dobrze jest, iż z tego źródła czerpano motywa, jakie nam pozostawiło budownictwo ubiegłych stuleci. W danym wypadku mowa o »autorytecie Sztuki Stosowanej» jest bałamutną i szkodliwą gdyż autorytetem była tu tylko: przeszłość. Tę zresztą nawet niesubtelną różnicę należało jasno zrozumieć i przetrawić przed napisaniem artykułu. Namysł byłby też niewątpliwie podyktował autorowi cofnięcie swego projektu o »mamfestach«, które radzi wydawać sądom konkursowym. Naszem zdaniem najlepszym manifestem jest sumienne, motywowane rozstrzygniecie konkursu. Na tem kończyć się winna praca sądu, jeżeli nie ma krępować swobody talentu artysty.

Z trudem czyniąc zadość zaproszeniu naszemu - pozostawiamy resztę uwag czytelnikom pisma.

REDAKCYA.
II zaszczytna wzmianka: Henryk Uziembło i Kazimierz Wyczyński


TOWARZYSTWO POLSKA SZTUKA STOSOWANA (1901-1914), towarzystwo artystyczne istniejące w latach 1901-1914, skupiające w swoich kręgach malarzy, rzeźbiarzy, architektów oraz etnografów, historyków sztuki i miłośników rzemiosła artystycznego. Należeli do niego: W. Tetmajer, S. Goliński, J. Czajkowski, E. Trojanowski, J. Warchałowski.
Towarzystwo miało za zadanie rozwój twórczości rodzimej opartej na tradycji i sztuce ludowej, poprzez organizowanie wystaw, konkursów. Wydawało czasopismo Polska Sztuka Stosowana.

GAŁĘZOWSKI Józef (1877-1963)

architekt, prof. uczelni artyst. w Warszawie i Krakowie oraz Politechniki Krakowskiej; autor wielu projektów i realizacji, m.in. dworów w Opinogórze, Chodorowie, Hodlach, budynku Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego w Mińsku Litewskim, Domu Zdrojowego w Druskiennikach (Litwa), Sanatorium Akademickiego w Zakopanem, Instytutu Balneologii w Krakowie, osiedla robotniczego wraz z domem społecznym w Brześciu Kujawskim oraz wielu domów mieszkalnych i willi. Zdobywca licznych nagród w konkursach architektonicznych.

MUZEUM ROMANTYZMU W OPINOGÓRZE

Muzeum otwarte w 1961 roku, mieści się w neogotyckim zameczku, wzniesionym na zamówienie gen. Wincentego Krasińskiego, w prezencie ślubnym dla syna Zygmunta i jego żony Elizy z Branickich, podarowanym im w 1843 roku. Po zniszczeniach II wojny światowej obiekt odbudowano w latach 1958-6. Zameczek jest jednym z elementów przestrzennego założenia romantycznego, do którego należy także kościół z grobem Poety w podziemiach, cmentarz z grobami przyjaciół domu Krasińskich i romantyczny park z oficyną.

http://www.muzeumromantyzmu.pl

OPINOGÓRA

miejscowość w woj. mazowieckim, na Wysoczyźnie Ciechanowskiej, siedziba gminy; neogotycki zameczek Krasińskich z XIX w. projektowany przez E.E. Viollet-Le-Duca w parku krajobrazowym; ob. mieści się w nim Muzeum Romantyzmu
RONET - Zbigniew Filipek Biuro: 32-020 Wieliczka, ul. Zacisze 16, NIP: 677-133-92-83,
Konto bankowe: BANK PEKAO SA 03 1240 1431 1111 0010 2980 4734, tel: 608 835 030,
e-mail: biuro.ronet@wp.pl, poczta@ronet.pl